czwartek, 26 stycznia 2017

Od czego by tu....


Długo mnie nie było. To fakt :) Postanowiłam, że napiszę coś na tym moim opuszczonym blogu, bo od niedawna znowu złapałam za aparat i robię zdjęcia.
Ręka wyszła z wprawy, złe naleciałości jeszcze są , ale walczę :)
U mnie przez ponad półtora roku wiele się działa. Tak wiele, że nawet nie mam czasu o tym pisać, ale może powolutku nadrobię :) Na tę chwilę, to nawet nie pamiętam jak się tu zdjęcia dodaje :)
Zawsze można moje poczynania śledzić na Facebóniu :)
W każdym razie, sutasz nadal jest moją pasją i sposobem na życie :)

Tymczasem....
Nie wiem czy ktoś jeszcze z Was pamięta, jak bardzo lubiłam robić portrety. Nadal lubię a najbardziej znajomym :)
Oto Monika.
Już kiedyś daaaawno temu u mnie gościła i znowu stanęła przed moim obiektywem.

Po 6 lub 7 latach popstrykałyśmy sobie troszkę.  Monika kocha sutasz i to widać. Miłość obopólna.


















C.D.N :)

4 komentarze:

  1. Obłędna biżuteria na pięknej modelce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podobają mi się stylizacje "hiszpańskie". :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachwycające - i zdjęcia, i biżuteria :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakże się cieszę,że wracasz tutaj,zdjęcia są nader urocze, a modelka w biżuterii wykonanej Twoją ręką zachwyca, pozdrawiam Cię serdecznie !!!!!

    OdpowiedzUsuń