piątek, 27 stycznia 2017

Sutasz mój ukochany

Jak wcześniej pisałam wiele działo się przez ostatni rok, ale jedno jest stałe. Sutasz:)
Moja pasja, mój sposób na życie i odskocznia od trudów dnia.

Naszyjniki.

Szyję ich ostatnio troszkę mniej, ale nadal uwielbiam !Oto kilka nowych.

Naszyjnik Isobelle


 Boho z pomponami


Czerwona Kolia


Qsambara


 Secret Garden


  Flamenco PILAR


  Rainbow Snakes

Isobelle 


Secret Garden II



czwartek, 26 stycznia 2017

Od czego by tu....


Długo mnie nie było. To fakt :) Postanowiłam, że napiszę coś na tym moim opuszczonym blogu, bo od niedawna znowu złapałam za aparat i robię zdjęcia.
Ręka wyszła z wprawy, złe naleciałości jeszcze są , ale walczę :)
U mnie przez ponad półtora roku wiele się działa. Tak wiele, że nawet nie mam czasu o tym pisać, ale może powolutku nadrobię :) Na tę chwilę, to nawet nie pamiętam jak się tu zdjęcia dodaje :)
Zawsze można moje poczynania śledzić na Facebóniu :)
W każdym razie, sutasz nadal jest moją pasją i sposobem na życie :)

Tymczasem....
Nie wiem czy ktoś jeszcze z Was pamięta, jak bardzo lubiłam robić portrety. Nadal lubię a najbardziej znajomym :)
Oto Monika.
Już kiedyś daaaawno temu u mnie gościła i znowu stanęła przed moim obiektywem.

Po 6 lub 7 latach popstrykałyśmy sobie troszkę.  Monika kocha sutasz i to widać. Miłość obopólna.


















C.D.N :)

środa, 29 lipca 2015

Piękne auta

Wczoraj zupełnie przypadkiem trafiliśmy na zlot pięknych aut w Bergen. Prawdę mówiąc nie wiem nawet z jakiej okazji się odbył, ale miałam przy sobie aparat i grzechem byłoby nie zrobić paru zdjęć, szczególnie, że niektóre auta zapierały dech w piersiach. Większość była po renowacjach i auta były dopieszczone na maksa. Niektóre były już lekko nadszarpnięte i "łatane" i to najwyraźniej w warunkach domowych, ale spora większość aut wyglądała zjawiskowo. Oprócz starych i zabytkowych pojazdów znajdowały się tam również nowoczesne i sportowe, ale nijak się miały do wspaniałych i długich wiele metrów krążowników szos. Było czym nacieszyć oko. Swoją drogą, kogo jak nie Norwegów stać na utrzymanie takich fur :) Sami zobaczcie.