środa, 12 listopada 2014

Czarny Łabędź

Trzecia z kolei brocha :) Tym razem w kolorach butelkowej zieleni, czerni i srebra. W trakcie szycia nagle ukazała się łabędzia szyja i tak powstała broszka Czarny Łabędź- Black Swan.

Broszka Black Swan








A jeśli chodzi o łabędzie. Pewne stadko na stawie niedaleko mnie bardzo lubi pozować do aparatu. Jednak natarczywa osoba z czymś wielkim, białym co w sakwach wcale nie miało smakołyków to nie za fajny fotograf. Na koniec dostałam ostrzeżenie syczeniem i trąbieniem, że jeśli jeszcze raz przyjdę bez przysmaków do dostanę manto ! :) Tak czy owak, wczoraj ładny dzień był w Bergen i po napompowaniu przedniego koła wybrałam się na mały rekonesans terenowy :)









2 komentarze:

  1. Czarny łabędź jest przepiękny, ale te białe też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń